Czego możemy sie spodziewać w sofcie 3.2 (4.0?)

Pojaw­iło się już dużo podob­nych wpisów. I na temat obec­nego opro­gramowa­nia i o poprzed­nich aktu­al­iza­c­jach. We wszys­t­kich pojaw­iało się kilka funkcji, które nie zostały uznane przez Jobsa za niezbędne, bądź też ist­nieją inne powody dla których nie są wprowad­zone. Oto kilka z nich:

1. Blue­tooth

iPhone posi­ada moduł blue­tooth, ale opro­gramowanie pozwala właś­ci­wie tylko na teth­er­ing inter­netu i podłączanie słuchawek/zestawów głośników. Udostęp­ni­a­nia (przesyła­nia) plików nie ma. Dlaczego? Więk­szość ludzi mówi, że to rodzaj DRM — brak tej funkcjon­al­ności ma utrud­nić ludziom wymi­anę niele­gal­nymi treściami.

Jed­nak wydaje mi się, że przy­czyna jest inna — chodzi o sposób w jaki dzi­ałają aplikacje na iPhone. Każda aplikacja dzi­ała w “swoim włas­nym królest­wie” wydzielonym przez OS, każda ma dostęp tylko do włas­nych plików (ist­nieją odpowied­nie API umożli­wia­jące aplikacjom przeglą­danie zdjęć oraz odgry­wanie utworów). Zaletą tego rozwiąza­nia jest więk­sza sta­bil­ność urządzenia, ponieważ aplikacje nie mają możli­wości zmi­any innych plików. Jed­nak powoduje to, że nie ma prostego sposobu na przenosze­nie plików pomiędzy pro­gra­mami. Dokład­nie z tego samego powodu nie możemy korzys­tać z kole­jnej przy­dat­nej funkcji…

2. Dysk USB

Czy nie byłoby proś­ciej podłączyć iPhone do kom­put­era i zgrać zdję­cia z imprezy? Albo wgrać kilka utworów nie mając dostępu do iTunes? Tak samo w tym przy­padku Apple wie lep­iej jak powin­niśmy uży­wać ich urządzenia. iTunes to bardzo dobry kawałek softu, od jakiegoś czasu mój pod­sta­wowy odt­warzacz muzyki (jeszcze zanim kupiłem iPhone). Jed­nak trzeba mu przyz­nać, że nie należy do demonów szy­bkości. A syn­chro­niza­cja z tele­fonem Apple, choć zro­biona w sposób log­iczny, też często potrafi zden­er­wować. Niestety nie ma żadnej alter­natywy — posi­adacz iPhone musi korzys­tać z iTunes. Kropka (pomi­jam tutaj kwestie jailbreaku).

Autorzy aplikacji do czy­ta­nia ebooków Stanza wymyślili sposób na syn­chro­niza­cje książek poprzez dysk USB, lecz szy­bko zostali zmuszeni do usunię­cia tego udo­god­nienia. Sztuczka pole­gała na uży­ciu kat­a­logu do prze­chowywa­nia zdjęć, co było niez­godne z przez­nacze­niem tegoż. Odrobinę więcej może­cie przeczy­tać u MacK­oz­era. Wprowadze­nie wspom­ni­anej funkcji do opro­gramowa­nia 3.2 ułatwi życie użytkown­ikom aplikacji typu AirSharing.

3. Syn­chro­niza­cja WiFi (bezprzewodowa)

Wyobraź­cie sobie, że przy­chodzi­cie do domu. Na kom­put­erze w między cza­sie ściągnęło się kilka odcinków pod­castów, a do bib­lioteki dodal­iśmy kilka kawałków, które wpadły nam w ucho jadąc samo­cho­dem. W tym samym cza­sie iPhone loguje się do domowej sieci WiFi, a chwile później ściąga już wspom­ni­ane wyżej aktu­al­iza­cje. Dodatkowo syn­chro­nizuje notatki i zaz­nacza nam w iTunes obe­jrzane filmy/podcasty/whatever. Tak samo kon­takty, zakładki, maile powinny byc syn­chro­ni­zowane przez WiFi. Dla mnie konto w MobileMe jest prze­rostem formy (i ceny) nad treś­cią (co nie zmienia tego, że jestem pod wraże­niem wyko­na­nia tej usługi), bo moje dane prze­chowuje tylko w gmailu, na lap­topie i w tele­fonie, więc jedyne czego potrze­buję, to uwol­nie­nie mnie od konieczności uży­wa­nia kabla do synchronizacji.

4. Syn­chro­niza­cja “do chmury”

Kole­jna funkcja, wpom­i­nana przez Pawła i Włodka w ostat­nim odcinku (51) Appleblog.tv. Mianowicie była tam mowa o syn­chro­ni­zowa­niu zaku­pi­onej muzyki, filmów na wszys­tkie urządzenia zal­o­gowane na to samo konto w iTunes Store (nie znam w tej chwili więcej szczegółów). Co w pewien sposób wiąże się z poprzed­nim akapitem, ale jest tak jakby rozsz­erze­niem na więk­szą liczbę urządzeń i na sieć mobilną (3G, edge). Niestety u nas dochodzi tutaj prob­lem cen inter­netu mobil­nego — w USA iPhone jest sprzedawany z nie­lim­i­towanym dostępem do inter­netu, dzięki czemu tam taka usługa ma sens. Ciekawe było by również połącze­nie iTunes Store, MobileMe i Back To My Mac w jedną kom­plek­sową usługę, która była by ciekawym rozwiązaniem dla osób uży­wa­ją­cych więk­szej ilości sprzętu (często w różnych miejs­cach) i małych firm.

5. Wspólna przestrzeń na dokumenty

Ta funkcja za to w pewien sposób łączy sie z “Dyskiem USB”, a właś­ci­wie jest niezbędna, aby dysk w ogóle mógł sen­sownie dzi­ałać. Jak juz pisałem wyżej, w tej chwili każda aplikacja posi­ada swój własny kon­tener na pliki, przez co często dochodzi do sytu­acji, kiedy mamy plik w jed­nej aplikacji, a potrze­bu­jemy go otworzyć inną, albo wysłać mailem. Jeśli Apple wprowadz­iło by wspólną przestrzeń na pliki (takie “Moje Doku­menty” (; ), aplikacje mogłyby korzys­tać z tych samych plików, przez co aplikacje mogłyby być bardziej spec­jal­i­zowane. Ponieważ w tej chwili aplikacje ścigają się w wyś­cigu o ilość funkcji, co daje nam prawdziwe kom­ba­jny np. do zarządza­nia doku­men­tami, ale będące zarazem mało użyteczne.

Safari i pliki, obsługa flasha, niekom­paty­bil­ność z 2G

…jako ostat­nie, już tak pokrótce tylko. Jeśli Apple zaim­ple­men­tuje w nowym sof­cie funkcjon­al­ność #5, to jestem właś­ci­wie pewien, że pojawi się również możli­wość ścią­ga­nia plików poprzez safari, co w zde­cy­dowany sposób przy­bliży iPhone do miana smartphone ;)

Flash, flash… niek­tórzy uwiel­bi­ają (i naduży­wają), inni nien­aw­idzą. Ja należę do tych drugich, przez co nie płaczę z powodu jego braku. Na kom­put­erze korzys­tam z Click­ToFlash oraz YouTube w wer­sji html5. Myślę, że sposób w jaki Apple trak­tuje tą tech­nologię, spowoduje że Adobe weźmie się do roboty, bądź też straci pozy­cje lidera…

Krążą też plotki jakoby przyszła wer­sja iPhone OS miałaby być niekom­paty­bilna z najs­tarszą wer­sją tele­fonu. Nie wiem ile w tym prawdy, uważam jed­nak, że jest to możliwe, ponieważ 2G ma już ponad 3 lata, a jak wiadomo albo kom­paty­bil­ność albo innowacyjność.

Nie napisałem nic o mul­ti­task­ingu, ponieważ uważam, że Apple poświę­ciło dużo czasu i energii aby uru­chomić usługę Push Noti­fi­ca­tions, która ma właśnie mul­ti­task­ing zastąpić.

Na koniec

Nie zrozum­cie mnie źle. Jestem zad­owolonym użytkown­ikiem iPhona. Posi­adam również Mac­Booka. I po roku uży­wa­nia uważam, że ten wspólny, prze­myślany ekosys­tem ma ogromną przewagę jeśli chodzi o szy­bkość i wygodę uży­wa­nia. Jed­nak widzę także wady, które starałem się tutaj pokazać. Nie wszys­tkie z wymienionych wyżej ułom­ności przeszkadzają mi oso­biś­cie, ale cześć z nich przy­witałbym z otwartymi ramion­ami. A na koniec zostaw­iam was z anki­etą. Dzięki za odd­anie głosu!

Aha… chci­ałem jeszcze poruszyć temat tego jak aplikacje wpa­sowują się w pol­ski rynek, ale to już może zostawię na kole­jny wpis.

[poll id=“2”]

No related posts.

Pow­iązane wpisy wygen­erowane przez wty­czkę Yet Another Related Posts.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Apple, Software, Updates, iPhone. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Czego możemy sie spodziewać w sofcie 3.2 (4.0?)

  1. Piotr pisze:

    Jeśli myślisz, że apple wprowadzi cokol­wiek z Two­jej listy to jesteś nai­wny. Bardzo…
    No poważnie — NIC nie zostanie dodane. Jeśli już to w iPhone 123G

    • Nazgul pisze:

      Doskonale sobie zdaję sprawę, ze Apple i tak tego nie wprowadzi ;) Ten post to było tylko takie gdy­banie, z resztą więk­szość tych rzeczy idzie rozwiązać jailbreakiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>